A może by tak zabić nudę siedzenia w domu?

zabić nudę

A może by tak zabić nudę siedzenia w domu?

Hej, jak tam leci? Cześć, co słychać? Siema, jak żyjesz?

Też słyszycie te pytania jako jedne z pierwszych podczas rozmowy ze znajomymi? Chciało by się odpowiedzieć: A jak Ci się wydaje?

Na pewno część z Was już ma tę kwestię za sobą….

A Ty chcesz po prostu zabić nudę i monotonię odosobnienia.

Wydawać by się mogło, że szczęśliwi ci pracują zdalnie. Maja zajęcie codziennie w godzinach pracy. Później albo w międzyczasie nauka z dziećmi (jeżeli ktoś posiada… ;P) i pozostałe obowiązki domowe. Czas jakoś zleci…

A co jak ktoś nie ma tego szczęścia ...

i skazany jest na nadmiar czasu wolnego? Można się w końcu np. wyspać, można popracować nad doskonaleniem swoich umięjętności szybkiego obsługiwania pilota TV, aby w kolejnym levelu przejść do nauki na pamięć listy kanałów kablówki na wyrywki… Dla tych ze smykałką w mieszaniu łyżką w garach może być doskonalenie warsztatu kulinarnego. Tak, czy inaczej obydwa te sposoby na zabijanie nudy mogą mieć jeden efekt… Bunt wagi łazienkowej!

na plaży

Co poniektórzy pewnie obiorą inna drogę walki z nudą…

Nudę można utopić w procentach. I to ma dwa plusy… Robi się wesoło na jakiś czas, a później gubisz poczucie czasu. Jak je odnajdziesz to już jest kolejny dzień. Przy dłuższej kontynuacji tej metody zabijania nudy ani się obejrzysz jak tydzień zleci. Z tym, że efektem finalnym raczej nie będzie samobój wagi łazienkowej. Tutaj konsekwencje będą zdecydowanie boleśniejsze…

Jest jeszcze jeden dość popularny sposób zabicia nudy…

Z tym, że zgłębianie tych tajników to raczej po 22:00 jak masz już dzieci. Jak mieszkasz sam/a to też raczej kiepsko bo odwiedziny niewskazane.

Wydawać by się mogło, że najlepszym rozwiązaniem jest równowaga pomiędzy tymi wszystkimi wymienionymi. Ja na „zdalnym” siedzę już 5 tygodni. OK, mam ten komfort, że mam zajęcie bo realizuje obowiązki z etatu. Do tego jeszcze nauka z potomkami, pies, strona www… się tego uzbiera i na nudę nie ma czasu. Ale hipotetycznie gdybym chciał swoja nudę zabijać tymi trzema sposobami to raczej po 3 czy 4 tygodniach bym się skupił na jednym… Obstawiam, ze poszedł bym w procenty.

Żeby Wam coś dać od siebie,

mieć jakiś swój wkład w zapanowanie nad tą jakby nie było trudną sytuacją dla wszystkich postaram się w kolejnych wrzutkach na bloga podać kilka sposobów na zabijanie nudy…

Nie mam zdolności krawieckich i maseczek szyć nie będę. Chwała tym co maja te umiejętności. Ale mogę się z wami podzielić tym co sam potrafię robić najlepiej. Tym co robię od już długiego czasu.

Piotrek Książek

Tak, że już niebawem możecie się spodziewać pierwszego wpisu z tego cyklu.

A będzie to poradnik Jak zaplanować swoją pierwszą wycieczkę. Skąd pomysł na taki poradnik? Kwarantanna może być doskonałym czasem na zaplanowanie pieszych lub rowerowych wypraw, wycieczek lub rajdów na czas po jej zakończeniu. Po za tym nie raz spotkałem się z takim zapytaniem podczas moich wycieczek. Może ktoś pytał dla zagajenia albo podtrzymania konwersacji. Pytanie to padało wiele razy i stąd mój pomysł na ten wpis. Temat może banalny, dla niektórych. Jednak jak pokazuje frekwencja na organizowanych przez innych wycieczkach nie wszyscy wiedzą jak do tego podejść.

A więc cierpliwości będziemy nudę zabijać wspólnie… Pozwólcie zebrać wiedzę i przygotować materiały.

Co znajdziesz na stronie?

Kalendarz imprez

Kliknij na ikonę i sprawdź jakie imprezy przygotowałem

Blog

Turystyka aktywna i przygodowa według mnie...

usługi turystyczne

Weryfikacja szlaków, audyty infrastruktury turystycznej, consulting i szkolenia

Propozycje dla firm

Szczegóły dotyczące propozycji i współpracy

Zapraszam na moje profile społecznościowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *